Kwiecista stylizacja na rower

sukienka w kwiaty bonprix buty białe platformy biała frotka look outfit stylizacja karyn blog modowy

Witajcie wracam do was już nie jako narzeczona, a żona. Minął ponad tydzień od naszego ślubu, aż trudno uwierzyć, tyle przygotowań, a ten wieczór minął tak szybko niczym mrugnięcie oka. Wczoraj pierwszy raz od kilku tygodni siadłam w fotelu po powrocie do domu i stwierdziłam co jak dziś będę robić jak nie mam na głowie, ani winietek, ani rozsadzenia gości ani wielu innych rzeczy. Gdyż nie wiem czy wam piałam, ale wszystkie dekoracje wykonywałam ręcznie z pomocą mojego narzeczonego. Jedynym moim błędem było to, że nie zrobiłam im zdjęć, ale kilka mi zostało po ślubie więc postaram się pokazać wam nasze winietki, zawieszki na butelki i prezenciki w jednym z kolejnych postów.

Siatkowa torebka, beżowe sandały i sukienka w paski

sukienka w pasy sinsay bezowe sandały bonprix siatka na zakupy torebka karyn blog modowy blogerka modowa

Już tylko lekko ponad tydzień zostało do naszego najważniejszego dnia. Wecie strasznie mi brakuje blogowania, odczułam to najbardziej gdy robiliśmy zdjęcia do tego postu. Tak mi się chce już wrócić tu na dobre z regularnymi wpisami, ale myślę że jeszcze trochę zanim wszystko wskoczy na właściwe tory.  Została nam ostatnia prosta i już niedługo będziemy MR&MRS.

Nasze Zaproszenia Ślubne - DIY

Zaproszenia ślubne DIY Karyn blog modowy rustykalne liście zielone

Jeśli śledzicie mojego bloga wiecie, że szykujemy się z narzeczonym do naszego najważniejszego dnia. Dziś chce wam pokazać nasze zaproszenia ślubne, które w całości wykonaliśmy sami. Pracuje jako grafik komputerowy więc programy do obróbki i tworzenia grafiki są mi dobrze znane. Od samego początku wiedziałam, że chce je zaprojektować po swojemu. Znalazłam wiele inspiracji w Internecie i zaczęłam tworzyć.

Sesja narzeczeńska w opuszczonej szklarni

sesja narzeczeńska w opuszczonej szklarni karyn blog modowy pracownia artena

Jak wiecie wraz z ukochanym szykujemy się do ślubu, zostało coraz mniej czasu, a jeszcze kilka rzeczy do ogarnięcia. Dziś chce wam pokazać efekty naszej sesji narzeczeńskiej, która była wykonana w opuszczonej szklarni. Na to miejsce natknęliśmy się jakiś czas temu i od razu nam się bardzo spodobało. Jest mega klimatyczne, widać że natura przejęła nad nim kontrolę. Sesja odbyła się 7 lipca, tego dnia okropnie padało więc już myśleliśmy, że nic z tego nie będzie, ale okazało się że wewnątrz szklarni jest sucho, bo nie wszystkie szyby zostały wytłuczone. Chcieliśmy aby zdjęcia wyszły naturalnie, miał być to piknik w samym tego magicznego miejsca. Szczerze mówiąc nie wiedziałam czego się spodziewać, gdyż rozłożyliśmy te wszystkie gadżety i jakoś mi one do siebie nie pasowały, ale jednak jak otrzymałam zdjęcia wszystko ze sobą fajnie współgrało.