White-black lace dress

07:04 karyn.pl 7 Comments


Styczeń to czas Studniówek, ja swoją miałam 9 lat temu. Jak ten czas szybko leci, jestem już kilka lat po studiach coś tam pracuje i jakoś się kręci. Wiem co znaczy znaleźć idealną sukienkę na studniówkę, moją szyła mi moja mama. Wtedy kilka kilogramów grubsza zamarzyłam sobie o srebrnej bombce. Nie dość, że byłam dość potężnych rozmiarów to jeszcze wystąpiłam w bombce która mnie tak poszerzała. Od tamtej pory sukienka ta ani razu nie została przeze mnie założona, wisi dalej w szafie i czeka na lepsze dni. Wiem, ze teraz na pewno bym jej nie założyła, takie były czasy i taka moda. Pierwsze szpilki, pierwsze ważne wyjście. Co do sukienek chciałam wam pokazać jedną cudowną, którą otrzymałam od firmy Shein. Jest ona w kolorze bieli i czerni, obszyta jest bardzo śliczną koronką. Wiele razy zraziłam się do tej firmy ale tym razem jestem w 100% zadowolona, no prawie bo oczywiście musiało być coś nie tak suwak miał gorszy dzień i nie chciał się zapiąć. Ale jak już go zapięłam bałam się, że go nie rozepnę ale jakoś się udało. I jak wam się podoba?

 Sukienka - KLIK
  
 Sukienka - KLIK

  Sukienka - KLIK
  Sukienka - KLIK
Botki - KLIK ||  Sukienka - KLIK

7 komentarzy:

  1. Piękna ta sukienka! Zjawiskowa! :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienka jest śliczna ;*
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna sukienka, kupiłabym ją :)
    Poklikane i obserwuję :)

    Mam prośbę kliknęłabyś linki w moim ostatnim poście, byłabym bardzo wdzięczna :)
    Z góry dziękuję :)
    http://wildstrawberryand.blogspot.co.uk/2016/01/dresslink-wishlist.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam w planach kupno tej sukienki :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienka jest śliczna. :)
    Pamiętam swoja sukienkę z balu gimnazjalnego, zakochałam się w zielonej, koronkowej sukience i oczywiście musiałam ją kupić, a teraz patrząc na zdjęcia chce mi się płakać na myśl jak mogłam się w nią ubrać. Zwłaszcza, ze w szafie miałam sukienkę która uwielbiałam i uwielbiam po dziś, no ale przecież nie była nowa. Cóż, chyba większość osób te pierwsze ważne kreacje nie do końca przemyślało. :)

    OdpowiedzUsuń