WESELNY KLIMAT PART 4

14:31 karyn.pl 2 Comments


Wracam do was po tygodniu nieobecności. Jak już wam pisałam w ostatnią sobotę byłam na weselu, było to już czwarte wesele w przeciągu dwóch miesięcy. Więc już wprawę mam, nawet zaczęłam już zapamiętywać poszczególne wypowiedzi księdza w Kościele. Jak to mój chłopak mówi każdy ślub jest taki sam tylko zmieniają się ludzie. I na każdym weselu musi coś nie grać, jak nie kapela to jedzenie, jak nie goście to jeszcze co innego. No i na tym nie obeszło się bez przygód. Nie wiem czy zauważyliście że często na śluby do kościoła przychodzą starsze kobiety siadają w ostatnich rzędach i tylko patrzą. No i właśnie tu było tak samo. Ślub odbył się w bardzo niewielkim kościele, siedliśmy gdzieś pod koniec środkowych rzędów. Po rozpoczęciu mszy przyszła starsza kobiecina o kulach siadła w rzędzie obok nas. Słuchając księdza po jakimś czasie zaczęliśmy czuć straszny odór, na początku wydawało mi się że tylko ja to czuje, powiem wam jedno ta kobiecina puszczała bąki no nie wytrzymaliśmy i wyszliśmy. No zepsuła nam całą mszę po powrocie do kościoła siedliśmy jak najdalej od niej. Ale po minach innych gości można stwierdzić że nie tylko nam upiększyła ten ślub. I jak tu człowiek ma się skupić i być poważny. Po ślubie odbyło przyjęcie a może bardziej obiad, jedzenie było smaczne, para młoda jak zwykle wyglądała pięknie. A ja wyglądałam tak (sory za jakość pogoda nie sprzyjała:/):




 top - atmosphere sh || spódnica - diy by mama || buty - allegro || kopertówka - sh

2 komentarze:

  1. śliczna stylizacja :)
    ps. mogłabyś poklikać na moim blogu w linki? :)

    http://photo-andyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń